wyszukiwanie zaawansowane
Strona główna1 » Biografie2 » Każdemu jego Everest (Mirosław Falco Dąsal)
Każdemu jego Everest (Mirosław Falco Dąsal)
NowośćSuper promocja

Każdemu jego Everest (Mirosław Falco Dąsal)

Bezdroża

Dostępność: Dostępny

Czas wysyłki: 48 godzin

Koszt wysyłki: od 11,50 zł Dostępne formy wysyłki dla oglądanego produktu:Przesyłka pocztowa priorytetowa - 11,50 zł
Kurier - 14,50 zł

Stan magazynowy:

PKWiU: 58.11.1

Stan produktu: Nowy

Gwarancja: Gwarancja firmowa producenta

Autor: Mirosław Falco Dąsal

Rok wydania: 2019

Format: 140 x 208 mm

Liczba stron: 416

ISBN: 978-83-283-6092-1

Cena: 34,90 zł

Cena poprzednia: 39,90 zł

Ilość: szt.
Dodaj do koszyka

dodaj do schowka

  • Opis produktu
  • Recenzje produktu (0)

W trzydziestą rocznicę tragicznej wyprawy na najwyższy szczyt świata ukazało się wznowione wydanie dzienników Mirosława ”Falco” Dąsala. "Każdemu jego Everest" to opisane niezwykle szczerze i plastycznie przeżycia autora, ale też problemy, z jakimi borykać muszą się himalaiści, czy wreszcie – osobiste relacje wspinacza z wysokimi górami.

W 1989 roku pod lawiną na przełęczy Lho La ginie pięciu Polaków - uczestników wyprawy na Mount Everest. To wydarzenie do dzisiaj nazywane jest największą tragedią polskiego himalaizmu. Wśród przysypanych był Mirosław „Falco” Dąsal, przez kolegów wspominany nie tylko jako profesjonalny himalaista, ale też niezawodny partner i człowiek pełen energii, który w góry nie wychodził bez magnetofonu i nagrań swoich ulubionych wykonawców. „Falco” nie tylko kochał góry, ale także potrafił o nich pięknie mówić i pisać, zarażając swoją alpinistyczną pasją kolejne pokolenie.

Podczas swojej ostatniej wyprawy przeczuwał, że może stać się ona jego pożegnaniem z górami i ze światem:

„A tu wieczorem, niestety, znowu jak obuchem wiadomość o zaginięciu jednego z dwóch schodzących już ze szczytu Szerpów. Eż, kurwa, to zaczyna przypominać rosyjską ruletkę, został tylko poniżej Południowego Wierzchołka wbity w stok czekan. Nie, nie, to już nie wstrętny sport, to paranoja. I my wychodzimy jutro, co prawda inaczej chcemy działać, inna jest nasza droga, ale Boże dopomóż wrócić... Noc, śpiwór, świeca, Bob Dylan... Jakoś ciężko mi, duszno. Szukam i szukam w sobie tego przekonania, tej iskry i co tu ukrywać - nie znajduję. Niczego już nie jestem pewien: ani pogody, ani drogi, ani partnera, ani... siebie. Gdzież to wszystko się zatraciło, rozpełzło w trakcie jakże ciężkiej pracy. I żeby chociaż satysfakcja. A tu ciągle jak po grudzie. Gdzieżeś, Gwiazdo moja... Idę, teraz już na pewno po raz ostatni, lecz dokąd, dokąd idę - do końca nie wiem. Chciałbym wiedzieć, a nie wiem! Tak daleko i ten brak pewności. A może właśnie tak to już jest Chociaż nie, to bym wiedział. Więc może to już pora...”

Nikt jeszcze nie napisał recenzji do tego produktu. Bądź pierwszy i napisz recenzję.

Tylko zarejestrowani klienci mogą pisać recenzje do produktów. Jeżeli posiadasz konto w naszym sklepie zaloguj się na nie, jeżeli nie załóż bezpłatne konto i napisz recenzję.


Oprogramowanie sklepu shopGold.pl