wyszukiwanie zaawansowane
Strona główna1 » Monografie2 » W górach. Wspomnienia z wypraw i wędrówek w górach świata
W górach. Wspomnienia z wypraw i wędrówek w górach świata

W górach. Wspomnienia z wypraw i wędrówek w górach świata

ACAD

Czas wysyłki: 48 godzin

Koszt wysyłki: od 11,50 zł Dostępne formy wysyłki dla oglądanego produktu:Przesyłka pocztowa priorytetowa - 11,50 zł
Kurier - 14,50 zł

Stan magazynowy:

PKWiU: 58.11.1

Stan produktu: Nowy

Gwarancja: Gwarancja firmowa producenta

Cena: 39,00 zł

Ilość: szt.
Dodaj do koszyka

dodaj do schowka

  • Opis produktu
  • Recenzje produktu (0)

Polski Klub Górski powstał po październiku 1956 roku, gdy można już było organizować się oddolnie, nie tylko odgórnie. Jego specyfika polegała na tym, że skupiał zarówno wytrawnych turystów, jak alpinistów, planujących ekstremalne wyprawy w najwyższe albo egzotyczne góry świata. Dzięki temu klub od początku był, jakby się to dzisiaj powiedziało, niszowy. Czyli elitarny, choć dostępny dla wszystkich chętnych. Wcisnął się między dwie organizacje: PTTK – scentralizowany moloch, rozwijający masową turystykę tzw. kwalifikowaną, i świeżo reaktywowany Klub Wysokogórski, grupujący wspinaczy sportowych. Tadeusz Jacobi, pomysłodawca i pierwszy wieloletni prezes Polskiego Klubu Górskiego, znał oba środowiska i wiedział, że jest to podział sztuczny, często ci sami ludzie bywają aktywni w jednej i drugiej dziedzinie.

Biegły lata, wraz z nimi mijały kolejne generacje górołazów, aż przeszło całe półwiecze. Złote wesele. Z tej okazji wydano czterystustronicowy tom opisów, wspomnień, wierszy, zdjęć i rysunków. Dla przyszłych, aktualnych i byłych alpinistów jest to świetna lektura, okazja do wzruszeń. Dla ludzi spoza kręgu wtajemniczenia – ucieczka w opowieść o egzotycznym świecie i ludzkim braterstwie, sprawdzającym się w skrajnych warunkach, zaś dla historyków kultury – zbiorowy autoportret ludzi szczególnego rodzaju, zwykle silnych indywidualności, połączonych wspólną pasją.

Publikację zaopatrzono w bibliografię klubu, kalendarium pięćdziesięciolecia, listę pierwszych zdobywców najwyższych szczytów, najwyższych szczytów zdobytych przez Polaków, polskie rekordy wysokości i polskie kobiece rekordy wysokości. Cennym aneksem są wiele mówiące, choć zwięzłe, notki o autorach.

Członkowie Polskiego Klubu Górskiego zorganizowali wiele wypraw; najpierw, w końcu lat pięćdziesiątych, oczywiście Tatry Słowackie, góry Bułgarii i Jugosławii, potem Kaukaz i radziecki Pamir ze szczytami o dumnych socrealistycznych nazwach. I coraz dalej, coraz wyżej. Opis ekspedycji na Kangbaczen w Himalajach, pierwszej polskiej wyprawy w tamten region, dzisiejszego czytelnika fascynuje egzotycznymi realiami: część wyprawy dotarła tam… polskim fiatem! I nim wracała! Niepodobna streścić w kilku słowach, jak transportowano sprzęt, to po prostu trzeba przeczytać. W 1978 roku wyprawa Polskiego Klubu Górskiego zdobyła dwa dziewicze ośmiotysięczniki: Kangczendzongę Południową i Kangczendzongę Środkową.

Alpiniści to na ogół inteligenci, często pracownicy naukowi, wielu wśród nich fizyków i matematyków. W ich rzeczowe relacje wplata się nieśmiała egzaltacja, od której nikt nie ucieknie. Wejścia, biwaki, odmrożenia, załamania pogody, lawiny, radości, rozczarowania, kochana biurokracja – o tym można przeczytać również gdzie indziej. Ale bodaj tylko w tym zbiorze opowieści występują psy-górołazy. Przylgnęły do wyprawy. Wspinacze przypinają raki, wyrąbują stupaje w lodzie. Psy (...) wykorzystują nasze stopnie, depczą po butach, podpierają się zadkami o nasze nogi. W pewnym momencie suczka poślizgnęła się i zaczyna się zsuwać. Skręciła się pyskiem w dół i zjeżdża hamując przednimi łapami. Widzimy ją w dole, stoi. (...) Schodzimy inną drogą, ale dwójka schodzi lodowcem, aby sprowadzić suczkę. Jasne: towarzysza nie zostawia się w biedzie. Suka Kanczi figuruje nawet – jakże słusznie! – w indeksie osób. Z pochodzenia Nepalka, po ośmiu miesiącach pasterskiego życia w Himalajach trafiła do Warszawy. Zachowywała się inaczej niż polskie psy. Daleka od wylewności, traktowała rodzinę, w której się znalazła, jak swoje stado. Obroża i smycz były dla niej nie do zniesienia. Na spacerach nie uciekała (...) jednak dowołać się ją było absolutnie niemożliwe. Znalazłam na to sposób: kładłam się i udawałam, że śpię, a wtedy Kanczi po chwili układała się przy mnie. Mięsa nie uznawała, wolała nadpsute jarzyny z kompostu. Słowem – nie dała się wynarodowić.

Mamy nadzieję, że dzięki spisanym tu relacjom i opisom uda się uchronić od zapomnienia różne wątki z dziejów Klubu - sprawcy licznych wydarzeń grupowych, ale i bardzo osobistych przeżyć tych wielu, którzy - korzystając z przewodnictwa Polskiego Klubu Górskiego - zdecydowali się wkroczyć do Wielkiej Krainy Gór.

Jeśli dzięki zapisanym wspomnieniom:

  • odżyją w czyjejś pamięci chwile emocji i zauroczenia z dawno odbytych wędrówek, smak trudu i niebezpieczeństw, ale i euforycznej satysfakcji z pokonanej drogi wspinaczkowej, osiągnięcia górskiego celu,
  • ktoś inny znajdzie inspirację do podjęcia różnorakich górskich wyzwań, rozbudzone zostaną czyjeś marzenia i zrodzi się postanowienie ich realizacji,
  • to trud włożony w opracowanie tej książki zostanie należycie wynagrodzony

Bo góry są po to by zachwycały.

Redakcja: Wojciech Brański
Wydanie: Warszawa 2009
Licba stron: 394
Format: 170x245 mm
Oprawa: miękka,

Nikt jeszcze nie napisał recenzji do tego produktu. Bądź pierwszy i napisz recenzję.

Tylko zarejestrowani klienci mogą pisać recenzje do produktów. Jeżeli posiadasz konto w naszym sklepie zaloguj się na nie, jeżeli nie załóż bezpłatne konto i napisz recenzję.


Oprogramowanie sklepu shopGold.pl